Alternatywne metody leczenia są naturalne, a to, co naturalne, zawsze wydaje się bardziej przyjazne człowiekowi.

Mianem medycyny alternatywnej obdarza się wszelkie terapie pozostające w mniejszej lub większej opozycji do medycyny klasycznej. W przeciwieństwie jednak do znaczenia słowa „alternatywna” w kulturze, w sztuce medycznej nie powinno się ono kojarzyć ze zbuntowaną nastolatką, lecz raczej z sędziwą matroną.
Najważniejszą cechą alternatywnych metod leczenia jest to, że czerpana jest z wiedzy i przekazów pokoleń, sięgając nawet do tajemnic lekarzy Starożytnych Chin, Indii czy Egiptu. Metody mają tyluż wyznawców, co przeciwników.
Świat lekarski odnosi się do nich na ogół z lekceważeniem, a moc działania przypisuje co najwyżej efektowi placebo. 
Paradoksalnie, z biegiem lat i rozwojem nauki, ataki są coraz mniej agresywne. Mimo braku racjonalnych dowodów na skuteczność medycyny alternatywnej, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznaje niektóre metody za wspomagające leczenie, a zabiegi są refundowane przez ubezpieczalnie.
Medycyna alternatywna opiera się na całościowym, holistycznym podejściu do człowieka – celem leczenia ma być zlikwidowanie przyczyny schorzenia i powrót do stanu pełnej harmonii. Liczy się kondycja psychiczna chorego, jego wiara w uzdrowienie, gotowość do zmiany trybu życia i duchowego rozwoju.
Tego wszystkiego nie oferuje pacjentowi medycyna klasyczna, skupiona na wyleczeniu chorego organu za wszelką cenę i w jak najkrótszym czasie.